prof. František Všetička – portret artysty kontrowersyjnego O książce Zbigniewa Kresowatego „Nie opóźniać spojrzenia” – 2000r.

Inne widzenie, przeciwieństwo lub sprzeczność to dźwignia rozwoju artystycznego i kreacji twórczej każdego artysty, którego można nazwać oryginalnym… Zbigniew Kresowaty jest tego oczywistym przykładem, jest bowiem istotą pełną sprzeczności i zarazem tajemnic twórczych… Jako człowiek jest istotą w zasadzie skromną, choć wygląd temu przeczy. Jednakże inaczej przedstawia się jego poezja, grafika i dzieła plastyczne w ogóle inne działania artystyczne… Jego poezja grawituje w stronę złożoności, jego rysunki i grafika są zbyt złożone w swej metafizyce i abstrakcji…
Język wierszy Kresowatego jest czytelny, jednak oszczędny, gdzie tkwią tendencję do rozmachu i rozgałęzień metaforycznych… Obrazy nawarstwiają się plastycznie jeden na drugi. A wielokrotnie dzieje się tak ,że podmiot wchodzi w stany nadrealne i bardzo złożone. Każdy tłumacz , który bierze się za tłumaczenie tych tekstów z polskiego na inny język ulega pewnemu kłopotowi myślowemu, bywa ,że jest taki tłumacz w opałach, aby nie zaplątać się w sieci jego wyobraźni…. Kresowaty dysponuje też bogatym wachlarzem tematów ku własnym inspiracjom, sięgającym od biblijnych wyobrażeń i dziejów człowieka jak i dekalogu, poprzez Gilgamesza – aż przykładowo do hołdu poezji tragicznej osobowości Rafała Wojaczka i innych współczesnych poetów.
U Kresowatego jako plastyka uwidoczniony jest zbyt kontrast tych lub innych zainteresowań artystycznych co pomieszcza także w swej poetyce a niejednokrotnie używa i wykorzystuje te wiadomości do swych działań krytyczno-literackich, bowiem jest także krytykiem literackim i artystycznym –Twórczość ta jako całość złożona dość różnorodnie skontestowana, bo z jednej strony ulega zbyt tzw. manierze surrealistycznej, z drugiej strony zachwyca się prawosławnymi ikonami i pozwala się nimi inspirować w swej twórczości malarskiej. Urok ikon artysta dużo wcześniej z racji studiowania historii sztuki z drugiej zaś zetknął się i poznał podczas swej podróży do wschodniej Polski, na pograniczach kultur polsko-białoruskich czy polsko – ukraińskim a nawet polsko – litewskim ( gdzie trzy miesiące w latach 1988 pracował jako sztukator przy renowacji frontonu Filharmonii Wileńskiej, także) w jedynym z prawosławnych klasztorów na terenie Polski. Jeden z tych klasztorów to Jabłeczna pod wezwaniem św. Onufrego. Problematykę symboliki ikon konsultował z prawosławnymi .Rejon pogranicza pomiędzy Rusią Białą ,Ukrainą i Polską tworzą tzw. kresy i już samo nazwisko poetyzującego malarza świadczy o tym, że w tym rejonie czuje się jak u siebie. Zbigniew Kresowaty mieszka i tworzy autorsko we Wrocławiu, ponieważ na te tereny przybyli jego rodzice pochodzący „zza Buga”- czyli znad rzeki Bug- A dziś zwani „zaburzanami”. Trzeba dodać, że napłynęła tu także wielka ilość mieszkańców Białorusi i Ukrainy, którzy zostali wysiedleni z terenów zabranych przez Sowietów. można zatem zaryzykować powiedzenie, że Kresy, lub przynajmniej ich część, przesunęły się bardziej tym samym do Europy środkowej, a więc również w stronę Kresowatego i jego działań artystycznych, choć to tylko metafora… Warto zauważyć, iż z kresów pochodzi cały szereg inicjatywnych i utalentowanych ludzi, np. Witold Gombrowicz i Czesław Miłosz, inni wybitni w literaturze polskiej. Również współcześni jak np. tłumacz, poeta i ukrainista Tadej Karabowycz wykładowca na UMCS w lublinie, poeta tłumacz, edytor, należący do grona najbliższych przyjaciół Zbyszka Kresowatego.
– Ta artystyczna sprzeczność w twórczości Zbyszka Kresowatego, o której tu mowa, przejawia się w sposób dość zróżnicowany a jednocześnie bardzo kreatywny… Kresowaty maluje obrazy olejne, robi grafiki i rysunki do książek, pisze poezję ,drukuje w czasopismach oraz almanachach, współpracuje z czasopismami oraz pisze krytykę literacka, rozmawia i spotyka się z wybitnymi osobowościami na (ponad 60 spotkań)”rozmowach artystycznych”, z których tworzy dwa tomy zapisów „MIEDZY LOGOS A MYTHOS”, pisze ikony, grafitti i zajmuje się pisaniem tekstów do muzyki oraz konserwacją dzieł sztuki… W piątek 4 listopada 2005 roku w Muzeum w Prudniku odbyła się uroczystość wspomnieniowa zmarłej Marianny Bocian połączona z wystawą malarstwa Jerzego Kapłańskiego. Jednym z prowadzących był właśnie Zbigniew Kresowaty, który jako jej wieloletni przyjaciel ,z niezwykłą werwą podkreślał realistyczny profil artystyczno- twórczy zmarłej w 2002 roku poetki. Oczytał z ksiązki swej „rozmowę artystyczną” Marianny Bocian, gdzie znalazło się kilka gorzkich i nie cenzurowanych innych uwag do współczesnych nierealistycznych postmodernistycznych i konceptualnych tendencji w literaturze i malarstwie… Paradoksalna sprzeczność spoczywa właśnie w tym, iż jego twórczość, w szczególności malarska, także ulega nadrealistycznemu widzeniu i obrazowaniu świata… Byłem uczestnikiem wspomnianego wieczoru i w duchu porównywałem surrealną grafikę Kresowatego z rembrandtowskim realizmem Kapłańskiego. Kresowatym miotają sprzeczności jak każdym twórcą mającym cos do powiedzenia…A zwłaszcza do oznajmiania…
– Swoje wszystkie tomiki poetyckie, a w szczególności takie jak „Są oblicza i anioły” oraz „Nie opóźniać spojrzenia”, Zbigniew Kresowaty uzupełnił własnymi rysunkami i tak powstała ciekawa, wzajemnie korespondująca całość. Jest to równocześnie całość prowokująca, w szczególności wyrazem plastycznym. Prowokuje zwłaszcza w drugim z wymienionych tomików swym „Ślubnym autoportretem” (wyk. 1978 r.), celowo nazwanym jak kicz (malarz pod obrazem olejnym na metalowej tabliczce dopisuje, że każdy portret ślubny to kicz).
Natomiast burzliwe wydarzenia końca roku 1989 przeżył Kresowaty w Czechosłowacji, przybywając wprost z Litwy, czyli z Wilna, gdzie na kontrakcie, jak wspomniałem, restaurował Filharmonię jako sztukator… tutaj w Mariańskich Łaźniach pracował także jako sztukater (to jego zawód jaki posiada pośród innych artystycznych) i z tzw. sztukaterskiej wysokości śledził, jak Czesi realizują przemiany społeczne. Do dziś artysta jest pod wrażeniem tych zajść… Czuje bezsprzeczną słabość i sentyment do czeskiego środowiska i Bochemy, bowiem napisał np. piękny wiersz na śmierć Bohumila Hrabala, którego prawdopodobnie wcześniej spotkał w knajpce „Pod Tygrysem” w Pradze… Trzeba tutaj dodać, że autor bardzo przeżył to odejście pisarza.
– Do całości portretu Kresowatego trzeba jeszcze dodać, iż jest znakomitym piechurem. Bardzo często (niemal codziennie) wraz z Grażką (która jest z zawodu art. fotografem, która od lat dzieli z nim życie) pokonuje siedmiokilometrową trasę z wrocławskiego przedmieścia do centrum miasta. To ich fizyczna konieczność i potrzeba w wolnym czasie, którego maja jednak zbyt mało z powodu różnych zajęć i wyjazdów… Na marginesie zaznaczam, że jego żona Grażka jest w stylizowany sposób uwieczniona na wspomnianym kiczu Ślubnym autoportrecie.
Oficjalnie muszę tutaj oznajmić i dodać, że w roku 2005 Kresowaty wydał bardzo ciekawą książkę 27-miu „rozmów artystycznych” z czołowymi polskimi artystami i osobowościami kultury., jak ; Hanuszkiewicz, Bryll, Starowieyski, Gałczyńska, Sławek, miodek, Zin inni jak Julian Stryjkowski do którego domu rozmówca zdążył jeszcze przed jego zgonem w 1992 roku i zrobił zamiast fotografii portret rysunkowy zwany pamięciowym… Jego książka nosi tytuł „Między Logos a Mythos”. Obecnie artysta pisze następna II część 320 stronicowej ksiązki jako chronologiczną całość pod tytułem „MIEDZY MYTHOS A SACRUM” w której znajda się równie wybitni luminarze Kultury i Sztuki a nawet Nauki, jak : Henryk Mikołaj Górecki, prof. Andzrej Strumiłło, prof. K. Penderecki, prof. M. Łesiów z KUL-u, inni… Jak widać ,również i on nieustannie porusza się i miota pomiędzy tymi odwiecznymi ludzkimi konstantami i luminarzami sztuk wszelkich. Podobnie jak ci, których w swej publikacji sprowokował do wypowiedzi o tym, co to jest sztuka, co to jest nieskończony i wolny świat twórczych imaginacji….

prof. František Všetička – OLOMOUC -Czechy
Przekład Irena Pyszko

Dodaj komentarz