zrozum synu NIGDY

– Synowi Sebastianowi z Kasią i Filipkiem

i ty mój synu rozpoznasz
siebie NIGDY nieznanego
nie zobaczysz ale usłyszysz
głos fruwającej sepii zdjęcie 
zdjęty surrealistyczny obraz
ze znaczeń ja pożywiam się 
teraz snem czerwoną lampką
mi płoniesz – i tak zostajesz
jeszcze bądź dokąd tu jestem
sięgniesz na półkę drzewiej
zrozumiesz że przez to miasto
nieraz przebiegły wściekłe psy
zrozumiesz że przez ulice jego
przesunął mięsisty wrześniowy
pochód znaki totalne kolorowe
i NIE spoglądaj teraz w niebo bo
tam już czarny las za którym twój
ostatni płomień swoją wolność gasi
magiczny roztopiony w bieli sierp
wślizguje się w obrzeża pamięci 
za wyspą gdzie odbyło się TO
spektrum migotania cieni
za wzgórzem gdzie popękało
wielkie jaje dinozaura 
rozkwitasz w synu swoim

– wtórnej swobody strzykwo
tym czasem proszę wycisz się
dom już czeka we wsi Logos
podnieś swoją głowę i wtul ją
w ciepły brzuch psa – wołają cię
czekają dorodne panny- twój
cień sługą księżyca nie był

Dodaj komentarz