X X X

Pozostaw wszystko tak jak mówi przeszłośćpozostaw wszystko tak jak milczy przyszłośćwoda sama spiętrzy się nad soliną drzewczerwonych a płatki róży we krwi niech gwiazdy będą w swej pantomimieogień w ogarze a żołnierz na fronciei oset[…]

Kontynuuj czytanie …

Próba bycia

gdybym był aniołemktórego sobie przypomnieć nie mogęgdybym był chmurą sina pełnąbez płci serca pełną wodyjakąś granicą wersemnad dachem nieznanego domu to pewnie byłbym miedziana blachąwiszącą nad ulicą nad czyimiś krokamipewnie padałby po mnie deszczpewnie ogień[…]

Kontynuuj czytanie …

zrozum synu NIGDY

– Synowi Sebastianowi z Kasią i Filipkiem i ty mój synu rozpoznaszsiebie NIGDY nieznanegonie zobaczysz ale usłyszyszgłos fruwającej sepii zdjęcie zdjęty surrealistyczny obrazze znaczeń ja pożywiam się teraz snem czerwoną lampkąmi płoniesz – i tak zostajeszjeszcze bądź[…]

Kontynuuj czytanie …

spotkałem Go

wstąpił do kolejki na rogu ulicy jak do piekieł z włosami sine podkowy ócz jak u centaurastrużkami siniaków krzywe ustasłowo daję facet trzydzieścitrzy lataw dużym brudnym żółtym berecie wchodzącym jak kowczeg za kołnierz widać nie wylewaw kolejce brązowy przede mną[…]

Kontynuuj czytanie …

lewitacjon

pancerne wieżyce chicyntiumkryjące zawsze egoizm w sobiesterczą zawsze ponad sobąjak latarnie z wygiętymi szyjamikiedy patrzysz trzecim okiemrozum w prawidła geometriibrnie chociaż jest całkiem obły bywa że dostojnieułożony jak twarz do chustypodanej na drodze męki i byważe[…]

Kontynuuj czytanie …

minęła noc

wilki obróciły sięwe własne wymiocinyi sierść zostawiły na ostach pomarańcza słońcatrysnęła kwaśnym blaskiemjak kiedyś w Afryce przyśniłem się Jednemuz moich przyjaciółwłaśnie siedzę przybiało zaścielonym stolejedząc potrawkę ze świeżychzwierząt KTÓRE cicho KTOŚ rozkapłanił za pieniądzena kawałkii jak spojrzę[…]

Kontynuuj czytanie …

tren dla psa

na boku leżał z oczami anioła jak kamień przydrożnyrzucony niezdarnie otoczakco po polu błądził inie poprowadził GO podwinięty ogon do przodu – ani podaj łapęi usunął się z niego oddechprzedostatni ufnyodwagą stroniącyiusiadł na nimpłowy wróbelek duszydziobem dotykając jakby jego[…]

Kontynuuj czytanie …

psy na fontannie II

ta woda jest zmęczonata woda wciąż łaknie źródłapomocna słońcu jak Aniołpatrzeć tylko jak ku bladym podąży dziewczętom w wiankachna spacer wyjdą chwilą podziwu– a Każda nie wie że wianek piękny ma w fontannie promieni utopiony tylko smukłość nosi piękność[…]

Kontynuuj czytanie …

fraktale

– Mariannie Bocian pośmiertnie żywej jak dolina idąca na spotkanie wyżynyjak obraz co z obrazu chwilą dla chwiliwychodzi na spacer w rejony z mroku niezakryty gdzie robotnik ostatniej godzinypoeta sekund liczyć nie umie ale wierzy że[…]

Kontynuuj czytanie …

na Kresy

TAM czas połamał się na drzewiepo środku pól poświęconych stoijeszcze cichy ołtarz drzewo z popiołu „dom ojca” – A z niego sen uchodzikominem za las skrzydło anioła a w sieni pięknie psuje się mleko Do późnej nocy na[…]

Kontynuuj czytanie …

węch

a dlaczego do psapodchodzę cichym szczekaniem na gardleten pies oczy anioławytrzeszcza a skórzaną wyciągam z kieszeni łapkę jak kiełbasę do owczarka idę który pod domem brata dreptapodbiegnie może NIE – a może „łapę mi poda”- cmokam cmoki nagle wiem więcej[…]

Kontynuuj czytanie …

komarzyca?

– spisane przy moim kamiennym stole w ogrodzie 1-go maja 2005 – go praptasia kuzynko DinoZauro moja obsesjo wokół krążąca osiemnasta w ogrodzie dźwięcząca w krwistej zieleni igłoJest cielne słońce przepełniony dzieńsiedzę u stołu zmęczony już siestą –[…]

Kontynuuj czytanie …