skóra bez tytułu

skóra na której wypisuję się znaki – włosy pędzą dłużej niż czastwego pożyczonego bytu gdy już po tobie ONA skóra jeszcze jestjak torebka po matce skóra nabyta późną nocą z głosem jęczenia kotkiw sklepie miłosnych kłamstw przesiąknięta potem dziadka Kajetanaotacza teraz twoje silikonowe serce –jesteś Młody i niepamiętliwyale skóra ogranicza twój lot krótsza o pułap … Read moreskóra bez tytułu

Niesenność czy homeostaza?

tego wciąż nie pojmuję ale wiem Panie o tym ŻEjestem wystawiony proszący cię o trochę stanu błogościdaj wytrzymać temu bezdźwięcznemu dźwiękowi pędzącemuza żaluzjami jak kilogram rozrzuconych gwoździ i klekotupędzącego osobowego lub jak KTO woli towarowego pociąguco kilka minut pojękuje balkon lany z żelaza wczesny gomółkaweź i oddal mój dom albo to okno conocnego rytuału anarchiii … Read moreNiesenność czy homeostaza?